środa, 27 maja 2026

„Oswoić Al” Nadim Sadek

 

Al to zagrożenie czy kreatywność?   

 

 

„Oswoić Al”

Autor: Nadim Sadek
Stron: 366
Wydawnictwo: Sonia Draga 2026 r.

                                                                      ***

Witamy w epoce, w której osiem miliardów umysłów może wreszcie rozwinąć skrzydła kreatywności. Czujesz dreszczyk na myśl o tych możliwościach? – Takimi słowami autor zachęca do sięgnięcia po lekturę.

Nadim Sadek spędził sporo czasu w placówkach WHO, gdzie obcowanie z różnorodnością kulturową nauczyło go empatii. Autor prowadzi liczne przedsięwzięcia biznesowe, a zarazem interesuje się psychologią, co widać w publikacji. Nie dostajemy rozwiązań punkt po punkcie, jak należy wykorzystać Al do swoich potrzeb, a otrzymamy bardziej psychologiczny aspekt kreatywności i to, w jaki sposób można Al wpleść w nasze życie.

Autor próbuje nas przekonać, że powinniśmy traktować sztuczną inteligencję jako kompana, który pozwoli nam uwolnić naszą wyobraźnię. Bardzo podobało mi się stwierdzenie, że Al nie kradnie nam korony, którą nosimy na głowie, ale sprawia, że wyglądamy w niej bardziej dostojnie. Nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, w jakich dziedzinach już jest wykorzystywany, jak współpracuje z ludźmi, jak pomaga społeczeństwu. Temat zagrożeń również nie jest omijany. Ogólnie rzecz ujmując, podstawą jest współpraca. Ciekawe przykłady podane przez znane osoby, specjalistów, powodują, że zaczynamy mniej się obawiać nowych rozwiązań, które mają wspomóc nas, ludzi, powodując większą wydajność, ułatwiając pracę, obowiązki.

Współpraca, ograniczone zaufanie oraz używanie naszego mózgu – uważam, że to podstawa. Osobiście boję się najbardziej, że włączam komputer i nie wiem, co jest prawdą, a co fałszem. Rozumiem, że sztuczna inteligentna może pomóc ludziom w różnych dziedzinach i to jest oczywiste, ale czy powinna być używana tak na co dzień, przy zwykłych czynnościach, które wykonujemy? Nie wiem. Pomału wkraczam w ten świat i dam sobie trochę czasu. Postaram się skorzystać z rady autora, by poczuć ekscytację, a odrzucić lęk, by się otworzyć na poznanie czegoś nowego, na narzędzia, które mi pomogą, a nie zastąpią. Kto wie, może za kilka lat w szkołach pojawi się przedmiot: jak wykorzystać Al do własnych potrzeb.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Mężczyzny – dla wszystkich którzy interesują się nowościami technologicznymi, lubią wiedzieć i podążają w ich kierunku lub dla tych, co mają obawy, bo książka pomaga wyciągnąć własne wnioski oraz oswoić się ze sztuczną inteligencją.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Sonia Draga. współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Na Zdrowie” Hanna Stolińska

"Zero waste. 101 sposobów na życie w zgodzie z naturą" - Kathryn Kellogg


 


niedziela, 24 maja 2026

„Pokój 706” Ellie Levenson

 

W zgodzie ze sobą.   

 

 

„Pokój 706”

Autor: Ellie Levenson
Stron: 352
Wydawnictwo: Muza 2026 r.

                                                                      ***

Zaintrygował mnie opis fabuły i stwierdziłam, że to książka dla mnie, ale już nie byłam tego taka pewna, gdy zobaczyłam na znanym portalu książkowym oceny i opinie. Byłam zaskoczona, jak wiele osób zawiodło się, czytając tę książkę, bo moje spostrzeżenia są zupełnie odmienne.

Kate uwielbia swoje dzieci i kocha męża. Jest typową matką i żoną. Poświęca każdą swoją wolną chwilę na wychowywanie pociech, dbanie o ciepło rodzinne, zabiega o każdy szczegół, który uszczęśliwi jej rodzinę, a jednocześnie próbuje znaleźć odrobinę czasu dla siebie.

Jej marzenie, to raz na jakiś czas spędzić cały dzień w hotelu, spać i leniuchować, zamówić gotowe jedzenie, zająć się tylko sobą. Tylko że w tym pokoju nie jest sama, a z mężczyzną, o którym nie wie za dużo, ale wie jedno, seks z nim, sprawia jej ogromną przyjemność i daje własną przestrzeń na bycie kobietą.

Czy ma wyrzuty sumienia? Jak długo tak można i co, gdyby prawda wyszła na jaw? Co z jej ukochaną rodziną?

Pomysł na fabułę dla mnie genialny, wzbudzający zainteresowanie. Codzienność Kete można przypisać niejednej kobiecie, która opiekuje się rodziną, domem, skrupulatnie dba o wszystkie ich codzienne sprawy. Tak wiele zmęczonych mężatek marzy o tym, by się oderwać od tej rodzinnej rzeczywistości, by na chwilę złapać oddech, wyjechać gdzieś. Ona znalazła inny sposób, by swoją niezależność wpleść w to poukładane życie żony i matki.

Fabuła biegnie w różnych przedziałach czasowych, gdyż pod wpływem zatrważających wydarzeń w hotelu, kobieta ma pewne przemyślenia i powraca do przeszłości, gdy dwóch mężczyzn wkroczyło do jej życia. To historia o relacji damsko-męskiej o małżeństwie, ale też o przyjaźni. Bardzo dobrze sportretowana bohaterka, jej refleksje, pod którymi może się podpisać niejedna kobieta, a nie są popularne i mogą zostać odebrane przez społeczeństwo jako samolubne, są bardzo ważne.

„Pokój 706” to niebanalna historia, która kipi od wnikliwej analizy kobiecej natury, bez lukru, obnażona z tego, co wypada lub nie. Miłość, romans, przyjaźń, dodatkowo elementy lęku, strachu, niepewności, tworzą smakowitą całość, wręcz nieodkładaną lekturę. Dla mnie to powieść obyczajowa z elementami thrillera, o ogromnej miłości, ale i o granicach, które kobiety powinny stawiać, by być szczęśliwe.

Historia bardzo potrzebna, by społeczeństwo zrozumiało, że kobieta, to nie tylko żona i matka, a ma prawo do własnych pragnień, nawet gdy nie wypowiada ich głośno, one w niej siedzą i kiedyś znajdą ujście, które wyważą ten zakłamany sufit. Po lekturze przygarnęłam książkę do siebie, tak jakbym chciała przytulić główną bohaterkę. To świadczy tylko o jednym, jak bardzo mnie urzekła.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety – Refleksje głównej bohaterki mogą okazać się znajome, a waga jej decyzji ciążąca i nieakceptowana przez społeczeństwo. Kobietom mocno stąpającym po ziemi dostarczy dużo satysfakcji, a dla tych bardziej zachowawczych w swych poczynaniach, może być doskonałą inspiracją, która nada innego wymiaru codzienności.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Muza. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Duchy” - Dolly Alderton

„Trzy życia Cate Kay.” - Kate Fagan

środa, 20 maja 2026

„Aurora” - Paulina Świst

 

Tajemnica tak głęboka, jak kopalniane szyby.   

 

 

„Aurora”

Autor: Paulina Świst
Stron: 320
Wydawnictwo: Muza 2026 r.

                                                                      ***

Autorka ma na swoim koncie już wiele publikacji, a dla mnie to dopiero pierwsze spotkanie z twórczością Pauliny Świst. Nie wiedziałam zupełnie czego się spodziewać, ale podobno włada ostrym językiem.

W zabrzańskiej kopalni Guido zostają odnalezione zwłoki. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady i tajemnice sięgają czasów, o których wielu wolałoby zapomnieć. Staje się jasne, że to nie jest zwyczajne morderstwo. Sprawą zajmuje się komisarz Aleksander Aresowicz i prokuratur Nina Kermel. Im bardziej zagłębiają się w sprawę, odkrywają sekrety elit i brudnych układów. Już nie tylko szukając mordercy, a prawdy, którą ktoś obsesyjnie stara się ukryć przed światem.

Dwoje śledczych, którzy muszą razem współpracować, starają się usilnie, by prywatne relacje nie miały wpływu na ich zawodowy profesjonalizm. Od samego początku główni bohaterowie są dla mnie trzonem tej powieści. Drocząca się para sprawia, że aż iskrzy od soczystych spojrzeń, ale i od rzetelności prowadzonego dochodzenia, którą przekładają nade wszystko. Nina Kermel – silna kobieta, pani prokurator z jajami i mózgiem wzbudza sympatię, skutecznie poruszając się w świecie brutalnych zbrodni. Bohaterowie nie szczędzą sobie uszczypliwości, ciętej riposty, przekleństw. Pokręcona relacja romantyczna, dialogi epatujących napięciem seksualnym, dodają pikanterii. Fabuła prowadzona jest z perspektywy kobiety, jak i mężczyzny, co daje pełen obraz ich relacji.

„Aurora” to kryminał łączący w sobie przeszłość z lat dziewięćdziesiątych ze zbrodnią, która jest nierozerwalna z nimi związana. Sceneria kopalni, Zabrze, Śląsk, gwara, którą posługują się bohaterowie, tworzą oryginalną całość, nadając niepowtarzalnego charakteru historii. Legenda, sprzed lat, krążąca w kopalnianych czeluściach, nadaje sprawie kryminalnej dodatkowych efektów. Ognista relacja damsko-męska przeplata się ze śledztwem, dając przyjemne tło obyczajowe. Bardzo dobrym zabiegiem fabularnym był powrót do przeszłości, ściąga uwagę, zamykając klamrą wszystkie wydarzenia. Spaja intensywnie tropy, którymi raczy nas autorka.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Mężczyzny – Dla wszystkich ceniących sobie kryminały z rozbudowanym tłem obyczajowym, z bohaterami, którzy wnoszą wiele do fabuły i nie tylko rozwiązywanie zagadki kryminalne jest ważne, ale i emocjonalna strona relacji międzyludzkich, którą wyraźnie zaznaczyła autorka.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MUZA. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Zamknięte w lodzie” - Izabela Janiszewska

„Nic takiego” - Katarzyna Puzyńska

sobota, 16 maja 2026

„Pola Makowe” - Nikki Erlick

 

Zasnąć, by nie czuć.   

 

 

„Pola Makowe”

Autor: Nikki Erlick
Stron: 376
Wydawnictwo: Znak Literanova 2026 r.

                                                                      ***

Nikki Erlick jest dla mnie gwarancją nieoczywistej fabuły, nieprawdopodobnej, ale nie niemożliwej. Po przeczytaniu powieści „Miara życia” bardzo chętnie sięgnęłam po najnowszą publikację autorki.

Grupka nieznajomych zmierza do ośrodka położonego na odludziu pośród piasków kalifornijskiej pustyni. Każdy z nich w innym celu. Ilustratorka Ava chce odnaleźć w Polach Makowych swoją starszą siostrę, strażak Ray szuka ukojenia po śmierci brata, Sasha pragnie dowiedzieć się, dlaczego odrzucono jej podanie o przyjęcie do ośrodka, a Sky młodziutka dziewczyna znalazła się tam przez przypadek.

Dlaczego tak naprawdę wyruszyli w drogę, jakie chowają sekrety smutki i żale? Co odnajdą w tajemniczym ośrodku, który został stworzony, by uśmierzyć ból po stracie najbliższej osoby?

Zdecydowanie to nie jest zwykła historia jakich wiele na półkach w księgarni. Czytając, mamy świadomość, że to, co się wydarzyło, nie zawsze jest realne, ale z drugiej strony, czy na pewno? Świat nas zaskakuje, nowinki medyczne, technologiczne odkrywane są każdego dnia, więc ta fabuła nie jest taka mało prawdopodobna, jakby się wydawało na początku.

Bohaterowie są niewątpliwie atutem powieści, każdy w inny sposób sobie radzi sobie z odejściem najbliższej osoby. Wyruszyli w podróż, mając nadzieję, że dotrą do miejsca, które pomoże im ponowie nabrać chęci do życia. Jadą w tym samym kierunku, ale z innym bagażem życiowym. Chcą zapomnieć, bo wspomnienia rozrywają ich dusze. Ile razy sobie powtarzamy: prześpij się z tym problemem, a jutro będzie lepiej. Dla nich jedna noc, to za mało, oni chcą zasnąć na miesiąc.

Zdanie, które pozostało w mojej głowie: żałoba, to kiedy twój świat gwałtownie staje w miejscu, kiedy to rękoma młócisz powietrze, a reszta świata po prostu kręci się dalej – pięknie napisała Nikki Erlick.

Pola Makowe to opowieść o przeszywającym smutku, który każdy z nas doświadczył lub doświadczy w przyszłości. Najbliżsi odchodzą, a my na to wpływu i nie każdy umie sobie poradzić z tą pozostawioną pustką. Autorka z empatią pochyliła się nad zranionym sercem, ale nie jest to poradnik z gotowymi rozwiązaniami. Otrzymujemy za to refleksje od bohaterów z analizą psychologiczną ich żałoby. Zasnąć i nie czuć smutku, czy to możliwe? Czy jest to recepta na zniwelowanie bólu po śmierci najbliższej osoby? A może należy się z nim zmierzyć, a nie odrzucać. Powieść polecam osobom, które niedawno utraciły kogoś bliskiego i faktycznie nie musi to być ten ostateczny koniec, ale również odejście partnera, rozwód lub ogromna zmiana życiowa. Może pewne fragmenty, przemyślenia uczestników tej niezwykłej podróży pomogą odpowiedzieć na kilka pytań, spojrzeć z inne perspektywy na własny smutek. Historia pozwoli zaakceptować obecny stan ducha, ocalić wspomnienia, a może odkryjemy coś więcej. I za to lubię powieści Nikki Erlick.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety – powieść pozostająca na długo w pamięci, bo z nieoczywistą fabułą. Mówią, że czas leczy rany, ale nie wszyscy umieją żyć, gdy zabraknie kogoś bliskiego. Jeżeli straciłeś coś ważnego w życiu, to historia dla ciebie, osobę, bliską relację, bez czego czujesz ogromną pustkę. Może tu odnajdziesz odpowiedzi na nurtujące cię wątpliwości i pytania.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Znak Literanova. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Miara życia” - Nikki Erlick

„Czuwając nad nią” - Jean-Baptiste Andrea


wtorek, 12 maja 2026

„Zamknięte w lodzie” - Izabela Janiszewska

 

Czasem lepiej nie pamiętać.   

 

 

„Zamknięte w lodzie”

Autor: Izabela Janiszewska
Stron: 352
Wydawnictwo: Czwarta Strona 2026 r.

                                                                      ***

Cieszyłam się bardzo na to pierwsze spotkanie z twórczością autorki, bo wiele pochlebnych opinii słyszałam o jej publikacjach. Czy moje oczekiwania okazały się słuszne?

Anita Bauer ambitna technik kryminalistyki dostaje swoją pierwszą poważną sprawę. Z determinacją dąży do wykrycia sprawcy, gdy w zimowym lesie zostaje odnalezione ciało młodej kobiety.

Maciej Wajda jest doświadczonym psychotraumatologiem. Niespodziewanie pojawia się u niego pacjent, który nie pamięta, co się wydarzyło w pewnym okresie jego życia. Wajda mierzy się z luką w jego pamięci i zaczyna podejrzewać, że mężczyzna w owym czasie mógł się dopuścić zbrodni. Treść ich spotkań jest nieprzewidywalna, na domiar złego wspomnienia z własnej przeszłości upominają się o uwagę.

Dwie pozornie odrębne historie, ale połączy je jedna tajemnica.

Od razu powiem, że zachwyciła mnie wielowątkowa fabuła, ale przede wszystkim dokładnie odwzorowane techniki kryminalne, przedstawione wnikliwie, obrazowo, prawdziwie. Czułam, że naprawdę uczestniczę w tym śledztwie. Ślady, po których pozwoliła mi stąpać autorka, dały przestrzeń na własną interpretację zdarzeń. Analizowałam podane fakty, próbowałam przechytrzyć policjantkę i być o krok przed nią. Tak sobie wyobrażam dobry kryminał, w który się wsiąka, a nie stoi z boku.

Genialna bohaterka Anita oraz Maciej z intrygującą przeszłością – to podobno początek serii, więc w ciemno sięgnę po kolejną. Wszystko się tu zgadza, tajemnica, sprytne tropy, nieoczywiste rozwiązania i niebanalne postacie. Moją uwagę zwróciły również opisy aury, liryczne, jak z literatury pięknej. Przez książkę sunie się bez wysiłku, jak po zmrożonej trafili, nieskalanej jeszcze ostrą łyżwą.

„Zamknięte w lodzie” to bardzo dobry kryminał z wielowątkowym śledztwem, którego elementy łączą się w bardzo wytrawną całość z lodem, by ochłodzić głowę czytelnika. Otoczenie i dokładne ukazanie pracy techników kryminalnych dodaje smaczku, a intrygujący temat fugi dysocjacyjnej podwaja satysfakcję ze zgłębiania wiedzy. Widać ogromną pracę autorki przy przygotowaniu potrzebnych materiałów, a przedstawiona amnezja pod wpływem silnych emocji jest mocnym punktem powieści. Zdanie, które pozostanie we mnie na długo: „...jeśli psychika tak skutecznie broni dostępu do wspomnień, to najczęściej robi to, żeby nas przed nimi chronić...” Czytajcie, bo warto.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Mężczyzny, Kobiety – Dla miłośników kryminałów, zagadek, tajemnic, którzy z wypiekami na twarzy drążą każdy szczegół układanki. Policyjne śledztwo, świetni bohaterowie, nieodgadnione zwroty, które mieszają w naszym wyobrażeniu tego, co dalej. Satysfakcja z lektury pozostaje na długo.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Czwarta Strona. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Nic takiego” - Katarzyna Puzyńska

"Milcząc jak grób" - Małgorzata Rogala


sobota, 2 maja 2026

„Najważniejszy moment” - Krystyna Mirek

 Czy miłość wystarczy, gdy wszechświat się uwziął i zakpił z poważnej relacji?

„Najważniejszy moment”

Autor: Krystyna Mirek
Stron: 296
Wydawnictwo: Filia 2026 r.

                                                                      ***

To kolejna książka autorki, która trafia do mojej biblioteczki i do tej pory z przyjemnością zanurzałam się w każdą utkaną fabułę. Czy tym razem będzie tak samo?

Kinga jest projektantką wnętrz, codziennie mierzy się ze sporymi wymaganiami klientów, którzy nie zawsze są uczciwi. Na szczęście jej relacje miłosne mają się lepiej, gdyż od kilku lat jest ze wzajemnością zakochana w Filipie. Jednak to, że jeszcze na palcu nie ma pierścionka, bardzo ją smuci.

Filip chce się oświadczyć swojej ukochanej. Tylko los ma chyba inne plany, bo jego próby za każdym razem sprytnie torpeduje. A to kelner się myli, nagła burza udaremnia jego przygotowania, do tego atrakcyjny sąsiad zjawia się nagle i wprowadza niepokój i refleksje względem wierności Kingi. Nieporozumienia, pomyłki, zabawne zbiegi okoliczności, testują ich miłość.

Czy po tak wielu niepowodzeniach jest sens, by nadal się starać? Czy ten związek przetrwa, czy może zawirowania skutecznie ich rozłączą?

Dwie zakochane osoby, patrzące w tym samym kierunku, a mimo to niemogące się porozumieć. Relacja piękna, lecz nieprzyjemnie doświadczana. Fabuła poprowadzona zrozumiale, skupiająca się na uczuciach Kingi i Flipa. Nie otrzymujemy zbyt wielu bohaterów drugoplanowych, ale za to zabawne wątki sytuacyjne.

Po trzecim rozdziale już widziałam dla kogo będzie ta historia. Może nie dla mnie, ale dla wszystkich, którzy docenią ciepłe, otulające histerie o miłości, nieporozumieniach, które mnie wydawały się zbyt oczywiste, ale za to romantyczne.

„Najważniejszy moment” to historia o pięknej relacji dwojga młodych ludzi, zaopatrzonych w siebie, lecz przeciwności, które muszą pokonać, nie najlepiej wróżą ich związkowi. Emocjonalni bohaterowie, szybciej bijące serca oraz wyraźnie ukazane wsparcie rodziny, dostarcza nam przyjemnych wrażeń z lektury. Wątek romantyczny przeplata się z humorystycznymi zdarzeniami, które wywołują uśmiech i dają odprężanie czytelnikowi. To moje kolejne spotkanie z twórczością autorki i mimo że miło spędziłam czas, to mam w pamięci poprzednie powieści, które są zdecydowanie wyżej w moim subiektywny rankingu. Przekonajcie się sami, może książka oczaruje właśnie was.

 

 Książka na prezent dla…                             

Dziewczyny – Miłość, zazdrość, relacje rodzinne oraz humorystyczne wydarzenia, to podstawa tej historii. Jeżeli lubicie ciepłe historie i nie przeszkadza wam wyczuwalna przewidywalność, to śmiało sięgnijcie po książkę.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Filia. Współpraca recenzencka.



Podobne dobre publikacje:

Miłość, kłamstwa i sekrety" - Krystyna Mirek

„Błąd w tłumaczeniu” - Katarzyna Kowalewska

czwartek, 23 kwietnia 2026

„Dziewczyna z pociągu” - Paula Hawkins

 

Zanim uwierzysz innym, najpierw zaufaj sobie.   

 

 

„Dziewczyna z pociągu”

Autor: Paula Hawkins
Stron: 328
Wydawnictwo: Świat Książki 2015 r.

                                                                      ***

Stephen King napisał o tej książce: znakomitych thriller, nie mogłem się oderwać przez całą noc. Nie pozostało mi nic innego, jak sprawdzić, co mistrz miał na myśli.

 Rachel codziennie rano i wieczorem jeździ pociągiem do pracy. Wydawałoby się, że jej podróż jest taka jak wszystkich pozostałych pasażerów, ale ona jest bardzo dobrą obserwatorką i pewnego dnia po prostu zauważa coś niepokojącego. Kobieta bardzo chce sprawdzić, czy to jej wyobraźnia, czy może wydarzyło się coś złego. Próbuje dotrzeć do obserwowanych ludzi, sama mając wiele osobistych problemów.

Jej życie ostatnio zamieniło się w pasmo nieszczęść. Leczy rany po trudnym rozstaniu, niestety alkoholem, przez co jej relacje z bliskimi mocno podupadły i stała się niewiarygodną, samotną osobą. Zaczyna drążyć w życiu ludzi, których zupełnie nie zna, czy to obsesja, czy przypadek. Dokąd doprowadzi ją to śledztwo i co ma wspólnego z tym jej były mąż, o którym tak bardzo nie może zapomnieć.

Po kilkudziesięciu stronach zastanawiałam się, gdzie ten bestseller, o którym wszyscy mówią. Poczułam się nieco przytłoczona opisami. Po kolejnych rozdziałach zrozumiałam, to był wstęp, by uśpić czytelnika monotonią, niby nic nie znaczącymi faktami, a jednak bardzo potrzebnymi, by cała fabuła nabrała kształtu. Nic nie jest tu takie, jak się wydaje, każdy coś ukrywa.

Doceniam tajemnice, wielowymiarowość całej historii oraz bohaterów o mrocznej przeszłości i nieokiełznanej psychice. Czytelnik zostaje wrzucony w świat, który wykreowała autorka i próbuje znaleźć rozwiązanie tej historii, a gdy już mu się wydaje, że wie wszystko, okazuje się, że nie wie nic.

Narracja w pierwszej osobie potęguje strach, lęki bohaterów, ich złości i traumy. Bardzo silnie odczuwamy emocje, dzięki temu jesteśmy wciągnięci maksymalnie w ich rozterki i czujemy się z nimi blisko związani.

„Dziewczyna z pociągu” to thriller napisany w bardzo przejrzysty, obrazowy sposób, a finezyjna fabuła sprawia, że jesteśmy zaskakiwani często. Każda część książki bardzo przemyślana, po mistrzowsku dozowane niezbędne detale i mimo że jest to debiut, to doskonale poprowadzony. Doceniam przeplatające się fakty, zmyślną, niebanalną historię, napięcie, które towarzyszy nam non stop. Autorka stworzyła przestrzeń, gdzie możemy dogłębnie poznać przeszłość, teraźniejszość, jak i drugoplanowe postacie, równie bardzo ciekawe. Świetnie się czyta, satysfakcja z lektury gwarantowana. Zdecydowanie przez tę książkę można zarywać noc.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Mężczyzny, Chłopaka – Dla miłośników thrillerów będzie to nie lada gratka, zostaną wciągnięci w niezwykłą fabułę. Historia nie przytłacza, jest tak sprytnie poprowadzona, że z uśmiechem uczestniczymy w tych wszystkich zawirowaniach, które przygotowała dla nas autorka. Raczej nie będziemy utożsamiać się z bohaterami, a szukać winnych zaistniałych sytuacji, dobra zabawa gwarantowana.

Książka pochodzi ze zbiorów prywatnych.

Podobne dobre publikacje:

„Przyjaciółka” - B.A. Paris

"Weekend" - Sherri Smith