wtorek, 1 kwietnia 2025

"Słowiańskie Boginie Ziół" - Joanna Laprus

 

Przyroda, może nas tak wiele nauczyć.    

 

„Słowiańskie Boginie Ziół”.

Autor: Joanna Laprus
Stron: 320
Wydawnictwo: Świat Książki 2025 r.

                                                                      ***

Przyznaję, skusiła mnie przeurocza okładka i byłam bardzo ciekawa czy równie zachwyci mnie środek, bo do tej pory nie miałam do czynienia z twórczością autorki.

Trzy Boginie. Dziewanna ta, która stwarza. Mokosz, ta co nagradza. Marzanna, która przemienia. Biała dziewczyna przynosi światło jest początkiem, nowym życiem. Czerwona, to kreacja i pełnia. Najstarsza czarna, spycha w mrok, byśmy mogły się odrodzić. Niby trzy, a tak naprawdę Jedna. Trójbogini wpisana w Koło Życia.

Karty książki przewracałam powoli, a w głowie kręciło mi się od ilości roślin, ziół, od wszelkich dóbr natury, która obdarza nas każdego dnia, ale nie zawsze zostaje to przez nas zauważone. To bardzo przyjemny stan, w który wprawiła mnie autorka, podając tak wiele wiedzy z zakresu otaczającej flory. Ogarnął mnie spokój, zaufanie do świata roślin, szacunek do ich siły, mocy, czasem dla nas niezrozumiałej, zlekceważonej.

Odczytałam tę publikację jako ukłon, bardzo głęboki, by oddać hołd naturze, by poczuła się ważna. Byśmy i my ją tak traktowali, zauważali na co dzień i oprócz zachwytu nad jej walorami piękna, docenili jej moce, które tak bezinteresownie nam od siebie daje. Tylko czy umiemy z nich skorzystać? Na to pytanie już musicie sami sobie odpowiedzieć, zgodnie z własnym sumieniem.

Tak bardzo realistyczne opisy funduje nam autorka, unosi się bardzo przyjemny aromat ziół, wyczuwamy, czy liście są miękkie lub szorstkie. Całość okraszona bogato zwyczajami ludowymi. Chłoniemy legendy, wierzenia, mity, które są wszechobecne i tworzą aurę magii, wciągając nas w ten niezwykły świat. Przyroda przenika się z tradycją, która kiedyś tak pięknie kultywowana, dziś już niekiedy zapomniana. Szkoda, by zaniknęła zupełnie, bo wyraziście autorka opisuje celebracje świąt, zielone świątki, wianki, które tworzy się z dziewięciu ziół oraz ogromne znaczenie ognia.

Wspaniała propozycja dla tych, co cenią sobie kontakt z przyrodą. Rośliny leczą, pomagają nam, tylko trzeba dać im szansę lub po prostu nie przeszkadzać. Oprócz bogatej treści w wiedzę, która zachwyca barwnymi opisami, dostajemy również przepięknie wydaną publikację o nietuzinkowej okładce, przepełnioną soczystymi kolorami, a złote zdobienia dodają elegancji. Na końcu książki znajdziemy receptury, z których możemy skorzystać, zrywając zioła, susząc je odpowiednio, a oddadzą nam swoje walory lecznicze i magiczne, działając dobroczynnie na nasz umysł i ciało. Zastąpią z powodzeniem niejedno lekarstwo z apteki, a ich zdrowotne oddziaływanie na organizm ludzki jest przekazywany z pokolenia na pokolenie.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Babci – Kobiety przekazują sobie receptury, przepisy zasłyszane od babć, różne mikstury i to one najlepiej docenią książkę, która podpowie, jak w codziennym życiu skorzystać z tych naturalnych darów i to one wyciągną wszystko, co najlepsze z wiedzy, którą podano na kartach tej przepięknej publikacji. Dla wszystkich, którzy lubią naturę, przyrodę, doceniają jej piękno i darzą szacunkiem. Idealna publikacja, by na stałe zagościła w domowej biblioteczce.


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Świat Książki.



Podobne dobre publikacje:

"Rok z filozofami" - Kinga Janas, Katarzyna Węglarczyk

"Kąkol" - Zośka Papużanka