czwartek, 1 października 2026

„Tam, gdzie wyją wilki.” - Anna Ziobro

 

Niektóre miejsca ocaleją, tylko dzięki wspomnieniom.

 

„Tam, gdzie wyją wilki.”

Autor: Anna Ziobro
Stron: 296
Wydawnictwo: Szara Godzina 2026 r.

                                                                      ***

By sięgnąć po tę powieść, zachęciły mnie Bieszczady, a konkretnie miejscowość Wołkowyje. Historia podąża prawdziwymi ścieżkami okolic Soliny i chętnie pozwolę zabrać się autorce w tę drogę.

Wydarzenia mają swój początek w roku 1939. Marcjanna, młoda, szczęśliwa mężatka nie przeczuwa, że za chwilę diametralnie zmieni się jej codzienność i będzie musiała pokonywać trudy związane z wybuchem wojny. Rok 1967 Emilia obserwuje, jak w jej okolicy powstaje zalew w Solinie, zmuszając mieszkańców, by opuścili swoje domostwa. Kinga wraz z przyjaciółmi przyjeżdża w Bieszczady, by powitać rok 2000. Gdy ustaje zgiełk miasta, szybko okazuje się, że jej przyjaciel żywi większe uczucie niż się tego spodziewała.

Wzgórze nad Wołkowyją od pokoleń jest świadkiem ludzkich dramatów, niespełnionych miłości, skrywanych przez lata tajemnic. Co połączyło te trzy kobiety? Czy tylko to miejsce, a może coś więcej?

Niezwykła historia, w której losy kobiet przeplatają się wzajemnie, mimo że ich młodość przypada na odmienne czasy. Dzięki temu uzmysławiamy sobie, jak bardzo różniły się te lata i problemy kobiet, ale łączyło je jedno; każda z nich pragnęła miłości i szczęścia.

Dogłębnie scharakteryzowane bohaterki wnoszą bardzo dużą wartość dodaną do historii, która utkana przez lata w dzikich Bieszczadach, podąża bezkresami mijających lat. Tło powieści bliskie natury, zachwyca, zalew w Solinie, wzgórze nad Wołkowyją malowniczo ukazane, aż proszą się, by je poznać bliżej.  

„Tam, gdzie wyją wilki” to opowieść, która łączy trzy pokolenia kobiet, mierzących się z tęsknotą, nieszczęśliwą miłością. Okazuje się również, że nietrafione wybory mają ogromny wpływ na ich przyszłość. Autorka otoczyła nas bieszczadzką magią przyrody, namalowała tło powieście z detalami, charakterystycznymi dla danego okresu, a w fabułę wplotła wydarzenia bezszelestnie, by czytelnik chłonął nabytą wiedzę naturalnie. Piękne ukazana przynależność człowieka do domu rodzinnego, ojcowizny, która jest miejscem wspomnień, utraconych już dni. Mimo że fabuła jest fikcją literacką, odnajdziemy w niej wiele prawdziwych wydarzeń i to czuć na każdym kroku, co daje nam poczucie, jakby bohaterowie byli ich pierwotnymi uczestnikami. Pewne miejsca nigdy nie umierają, ocali je pamięć ludzi żyjących.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety – Oprócz wciągającej książki obyczajowej dostajemy również sporą dawkę wiedzy, którą potrafi nas zaciekawić autorka. Bieszczady, zalew w Solinie, wzgórze nad Wołkowyją, dzięki tej historii mamy możliwość poznać i na pewno ochotę odwiedzić te miejsca. To lektura, w której nie zabraknie emocji, bo w środku odnajdziemy przekrój relacji międzyludzkich trzech kobiet.


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Szara Godzina. współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Miłość niczyja.” - Anna Ziobro

„Suknia utkana z tajemnic” Agata Sawicka

czwartek, 10 września 2026

„Literatura od podszewki. Teorie pisania.” - Michał Rusinek

 

Zakochaj się w literaturze.

 

 

„Literatura od podszewki. Teorie pisania.”

Autor: Michał Rusinek
Stron: 320
Wydawnictwo: Znak 2026 r.

                                                                      ***

Książka o literaturze? Rzadko mam okazję sięgnąć po taką pozycję. Tym chętniej zanurzyłam się w refleksjach oraz bogatej wiedzy autora na temat słowa pisanego.

Przepięknie wydana publikacja w twardej, błyszczącej oprawie. Już sam tytuł bardzo dobrze się kojarzy i naprowadza, co znajdziemy w środku. Na samym początku zostaje zadane podstawowe pytanie: Po co pisze się literaturę? Niby oczywiste, ale gdy zagłębimy się w genezę i powrócimy do czasów starożytnych, może się okazać, że wyciągniemy bardzo ciekawe wnioski.

Co owe czasy miały nam przekazać w kwestii literatury? Obecnie sztuka kojarzy nam się z talentem i natchnieniem, ale dla starożytnych, sztuka także literacka była przede wszystkim rzemiosłem, jak pisze autor. Może to zbyt mało romantyczne, ale znajomość reguł językowych jest potrzebna, sposób, w jaki tworzone są postacie, konstruowanie, przeplatanie wątków, jest ważny.

Michał Rusinek zwraca się do czytelników, jak i do pisarzy, bo przecież każdy pisarz czyta książki, prawda? „Pamiętaj, twój tekst jest dziurką od klucza, przez którą można zajrzeć i dowiedzieć się więcej o tobie.” Odnajdziemy wiele refleksyjnych mądrości, nie tylko od autora, ale od Platona czy Freuda.

Najbardziej przypadły mi do gustu częste odniesienia do mitologii, to dla mnie ogromna przyjemność. Wiele przytoczonych fragmentów, ale także wiersze poetów z różnych okresów służą za wspaniałe przykłady i nie ukrywam, że niektóre czytałam po raz pierwszy i bardzo zachęcały, by sięgnąć po więcej.

Z innowacyjnym podejściem zostały omówione gatunki literackie, autor pochylał się nad znaczeniem fikcji, interpretacją, nad zagadnieniami, które na co dzień omijamy, wydają nam się mało znaczące. Ze zdumieniem i satysfakcją obserwowałam, jak bogatym językiem można pisać, jak wiele świeżości dodać do hasła z Wikipedii „Literatura”.

„Literatura od podszewki. Teorie pisania.” To pozycja nietuzinkowa, która nie podsuwa gotowego wykroju krawieckiego, by napisać dobrą książkę, ale pozwoli zrozumieć, dlaczego niektóre teksty nazywamy literaturą, a inne po prostu na to miano nie zasługują. Zdecydowanie autor jest odpowiednią osobą, która może nas pouczać, dawać rady, jest Profesorem na Wydziale Polonistyki UJ, ale nie tylko jest teoretycznie przygotowany, bo napisał również ponad pięćdziesiąt książek, przetłumaczył ponad sto. Prowadzi fundację Wisławy Szymborskiej, co doskonale czuć na kartach tej książki, gdyż wiersze autorki pojawiają się często, co również skradło moje serce.

Nie bójcie się wziąć tej wyjątkowej publikacji do ręki, może was zaskoczyć, a jednocześnie otworzyć umysł szerzej na słowo pisane, jakże ważne w naszej kulturze. Warto je pielęgnować, wśród tak wielu tekstów tworzonych przez Al., o czym również autor wspomina.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Mężczyzny – Bogata wiedza o początkach literatury, powrót do czasów starożytnych, interpretacja, fragmenty tekstów jako przykłady, dadzą doskonałą wiedzę wszystkim zainteresowanym powstawaniem od podszewki tekstów literackich.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Znak. Współpraca recenzencka.



Podobne dobre publikacje:

"Rok z filozofami" - Kinga Janas, Katarzyna Węglarczyk

„Pola Makowe” - Nikki Erlick

poniedziałek, 10 sierpnia 2026

„Suknia utkana z tajemnic” Agata Sawicka

 

Nasze codzienne wybory powinny wynikać z potrzeby serca, a nie z oczekiwań innych.

 

„Suknia utkana z tajemnic”

Autor: Agata Sawicka
Stron: 328
Wydawnictwo: Szara Godzina 2026 r.

                                                                      ***

Książka autorki nie pierwszy raz gości w mojej biblioteczce i bardzo chętnie sięgnęłam po kolejną historię, wierząc, że tak samo przypadnie mi do gustu, jak poprzednie.

Florka wspólnie z przyjaciółką prowadzi salon sukien ślubnych. Mieszka z ekscentryczną ciotką i ukochaną babcią oraz planuje ślub z narzeczonym. Wydawałoby się, że jej życie jest takie, jakby sobie tego życzyła, lecz jej stabilizacja zostaje zachwiana, gdy za sprawą przyjaciółki trafia na plan filmowy i poznaje Kacpra Muszyńskiego, wschodzącą gwiazdę kina polskiego, do którego wzdychają kobiety.

Niespodziewanie ktoś podrzuca jej wiekową suknię ślubną. Odnajduje w niej pamiętnik tajemniczej dziewczyny o imieniu Lidka, która w męskim przebraniu wstąpiła do Legionów Polskich.

Jaka historia kryje się na kartach pamiętnika? Czy przygotowania do ślubu z Mateuszem sprawiają Florce radość, a może jej serce jeszcze nie zdecydowało i zaprowadzi ją wprost do słonecznej Toskanii?

Poznajemy przesympatyczną główną bohaterkę oraz energetyczne seniorki Klementynę i Laurentynę, wnoszące do historii wiele uśmiechu, pogody ducha i oczywiście lawendy, która gości w ich domu pod różnymi postaciami. Florka czyta zapiski Lidki, a my mamy okazję przekonać się, w jaki sposób ta odważna dziewczyna walczyła o swoje szczęście, codzienność i prawo do własnego zdania. Przepięknie splecione losy tych dwóch kobiet, a rozterki sercowe Florki i przypadkowe wydarzenia są dla czytelnika ogromnym magnesem, by nie odłożyć książki ani na chwilę.

„Suknia utkana z tajemnic” to historia o kobietach, które próbują odnaleźć siebie, nie zatracić własnego zdania, nie poddać się sugestiom innych i podążać za szczęściem. Nieważny jest wiek, w którym żyły, łączyło je jedno, każda pragnęła miłości i spełnienia. Natkniemy się również na wskazówki, jak rozpoznać prawdziwą przyjaźń, a zakończenie okraszone jest mądrym przesłaniem, które pozwoli na chwilę refleksji i wniesie ogrom ciepła do serca czytelników. Autorka połączyła pięknie pokolenia, ukazując, z czym mierzą się seniorzy, w jaki sposób współgrają ze światem młodych ludzi, przy okazji dostarczając im cenne wartości zaczerpnięte z własnych doświadczeń życiowych.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Dziewczyny – Każda kobieta, która miała kiedyś miłosne rozterki i nie umiała wybrać pomiędzy mężczyznami, poczuje się zrozumiana. Dla tych też, co cenią sobie powieści z historią w tle, gdyż wspomnienia Lidki równie są ciekawe, co wydarzenia głównej bohaterki. Miłość, poszukiwanie własnej drogi wbrew oczekiwaniom innych, spowoduje refleksję u niejednej czytelniczki.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Szara Godzina. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Dziewczyna z herbaciarni” - Agata Sawicka

„Miłość niczyja.” - Anna Ziobro

środa, 1 lipca 2026

„Strażnik Rafaela” - Krzysztof P. Czyżewski

 

Wydarzenia sprzed lat skrywają jeszcze tak wiele tajemnic? Może kolejna, jest tuż obok ciebie?   

 

 

„Strażnik Rafaela”

Autor: Krzysztof P. Czyżewski
Stron: 392
Wydawnictwo: Czarna Owca 2026 r.

                                                                      ***

Gdy mówię autor Krzysztof P. Czyżewski, myślę Toruń i przy tej publikacji jest podobnie.

Łucja, pracując w toruńskim antykwariacie ustala pochodzenie zabytkowego zegarka kieszonkowego i przez przypadek wpada na trop zaginionej kolekcji księżnej Czartoryskiej. Okazuje się, że ten artefakt może być wskazówką do odkrycia jeszcze cenniejszego skarbu. Łucja z grupą przyjaciół wyrusza śladami zagadki, którą historycy nie byli w stanie do tej pory rozwikłać.

Okazuje się, że przedmiot zainteresował nie tylko ją, dziwnie świadkowie znikają w niewyjaśnionych okolicznościach, a ludzie na stanowiska ingerują w śledztwo. Czy Łucji uda się dotrzeć do prawdy, czy przyjaźń poddana próbie, przetrwa?

Mówi się, że jest to kryminał z historią w tle. Dla mnie to historia jest głównym bohaterem i sztuka, a uwielbienie autora do pięknych rzeczy z duszą, czuć na każdym kroku.

Wielowątkowa historia z dużą ilością bohaterów, tląca się w dwóch liniach czasowych, fascynują powroty do przeszłości z czasów wojny. Wydarzenia prawdziwe przenikają się z tymi, które wymyślił autor, dając intrygującą powieść. Kryminalne detale dodają smaczku, angażując czytelnika w śledztwo. Historyczne fakty powodują zatrzymanie nad każdym akapitem i myśl, czy to mogło zdarzyć się naprawdę? Łucja, Żyleta, Alek, wspaniałe trio pełne charyzmy.

„Strażnik Rafaela” to powieść obyczajowo-historyczna z tłem kryminalnym oraz zaproszeniem do pięknego historycznego Torunia, oraz do świata, w którym sztuka, kultura, zabytkowe artefakty cenniejsze od wszelkich dóbr materialnych, bo jedyne, niepowtarzalny, pachnące zamierzchłymi czasami.

Autor uzmysławia nam wagę tych eksponatów, które oglądamy w muzeach, zaszczepia w nas ekscytację przeszłością, tym co jeszcze nieodkryte. Ogromną pracę widać w każdym rozdziale, bo skrupulatna wiedza historyczna potrzebna, by stworzyć fabułę. Całość utkana z prawdziwych wydarzeń oraz wyobraźni autora. Ta cudowna mieszanka angażuje czytelnika aż do ostatnich scen.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Mężczyzny – Miłośnicy historii będą bardzo zadowoleni, ale też i sztuki, kultury. A przedmioty nietuzinkowe zachwycą, bo o tym właśnie jest ta historia, o wadze, którą w sobie noszą, o wyjątkowości, która na co dzień niedostrzegalna. Tu w książce będzie blisko, namacalna i wzbogaci naszą wiedzę, a obyczajowe tło sprawi radość z czytania.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Czarna Owca. Współpraca recenzencka.


Podobne dobre publikacje:

„Ostrakon” Krzysztof P. Czyżewski

"Córka nieboszczyka" - Joanna Jodełka

środa, 27 maja 2026

„Oswoić Al” Nadim Sadek

 

Al to zagrożenie czy kreatywność?   

 

 

„Oswoić Al”

Autor: Nadim Sadek
Stron: 366
Wydawnictwo: Sonia Draga 2026 r.

                                                                      ***

Witamy w epoce, w której osiem miliardów umysłów może wreszcie rozwinąć skrzydła kreatywności. Czujesz dreszczyk na myśl o tych możliwościach? – Takimi słowami autor zachęca do sięgnięcia po lekturę.

Nadim Sadek spędził sporo czasu w placówkach WHO, gdzie obcowanie z różnorodnością kulturową nauczyło go empatii. Autor prowadzi liczne przedsięwzięcia biznesowe, a zarazem interesuje się psychologią, co widać w publikacji. Nie dostajemy rozwiązań punkt po punkcie, jak należy wykorzystać Al do swoich potrzeb, a otrzymamy bardziej psychologiczny aspekt kreatywności i to, w jaki sposób można Al wpleść w nasze życie.

Autor próbuje nas przekonać, że powinniśmy traktować sztuczną inteligencję jako kompana, który pozwoli nam uwolnić naszą wyobraźnię. Bardzo podobało mi się stwierdzenie, że Al nie kradnie nam korony, którą nosimy na głowie, ale sprawia, że wyglądamy w niej bardziej dostojnie. Nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy, w jakich dziedzinach już jest wykorzystywany, jak współpracuje z ludźmi, jak pomaga społeczeństwu. Temat zagrożeń również nie jest omijany. Ogólnie rzecz ujmując, podstawą jest współpraca. Ciekawe przykłady podane przez znane osoby, specjalistów, powodują, że zaczynamy mniej się obawiać nowych rozwiązań, które mają wspomóc nas, ludzi, powodując większą wydajność, ułatwiając pracę, obowiązki.

Współpraca, ograniczone zaufanie oraz używanie naszego mózgu – uważam, że to podstawa. Osobiście boję się najbardziej, że włączam komputer i nie wiem, co jest prawdą, a co fałszem. Rozumiem, że sztuczna inteligentna może pomóc ludziom w różnych dziedzinach i to jest oczywiste, ale czy powinna być używana tak na co dzień, przy zwykłych czynnościach, które wykonujemy? Nie wiem. Pomału wkraczam w ten świat i dam sobie trochę czasu. Postaram się skorzystać z rady autora, by poczuć ekscytację, a odrzucić lęk, by się otworzyć na poznanie czegoś nowego, na narzędzia, które mi pomogą, a nie zastąpią. Kto wie, może za kilka lat w szkołach pojawi się przedmiot: jak wykorzystać Al do własnych potrzeb.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Mężczyzny – dla wszystkich którzy interesują się nowościami technologicznymi, lubią wiedzieć i podążają w ich kierunku lub dla tych, co mają obawy, bo książka pomaga wyciągnąć własne wnioski oraz oswoić się ze sztuczną inteligencją.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Sonia Draga. współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Na Zdrowie” Hanna Stolińska

"Zero waste. 101 sposobów na życie w zgodzie z naturą" - Kathryn Kellogg


 


niedziela, 24 maja 2026

„Pokój 706” Ellie Levenson

 

W zgodzie ze sobą.   

 

 

„Pokój 706”

Autor: Ellie Levenson
Stron: 352
Wydawnictwo: Muza 2026 r.

                                                                      ***

Zaintrygował mnie opis fabuły i stwierdziłam, że to książka dla mnie, ale już nie byłam tego taka pewna, gdy zobaczyłam na znanym portalu książkowym oceny i opinie. Byłam zaskoczona, jak wiele osób zawiodło się, czytając tę książkę, bo moje spostrzeżenia są zupełnie odmienne.

Kate uwielbia swoje dzieci i kocha męża. Jest typową matką i żoną. Poświęca każdą swoją wolną chwilę na wychowywanie pociech, dbanie o ciepło rodzinne, zabiega o każdy szczegół, który uszczęśliwi jej rodzinę, a jednocześnie próbuje znaleźć odrobinę czasu dla siebie.

Jej marzenie, to raz na jakiś czas spędzić cały dzień w hotelu, spać i leniuchować, zamówić gotowe jedzenie, zająć się tylko sobą. Tylko że w tym pokoju nie jest sama, a z mężczyzną, o którym nie wie za dużo, ale wie jedno, seks z nim, sprawia jej ogromną przyjemność i daje własną przestrzeń na bycie kobietą.

Czy ma wyrzuty sumienia? Jak długo tak można i co, gdyby prawda wyszła na jaw? Co z jej ukochaną rodziną?

Pomysł na fabułę dla mnie genialny, wzbudzający zainteresowanie. Codzienność Kete można przypisać niejednej kobiecie, która opiekuje się rodziną, domem, skrupulatnie dba o wszystkie ich codzienne sprawy. Tak wiele zmęczonych mężatek marzy o tym, by się oderwać od tej rodzinnej rzeczywistości, by na chwilę złapać oddech, wyjechać gdzieś. Ona znalazła inny sposób, by swoją niezależność wpleść w to poukładane życie żony i matki.

Fabuła biegnie w różnych przedziałach czasowych, gdyż pod wpływem zatrważających wydarzeń w hotelu, kobieta ma pewne przemyślenia i powraca do przeszłości, gdy dwóch mężczyzn wkroczyło do jej życia. To historia o relacji damsko-męskiej o małżeństwie, ale też o przyjaźni. Bardzo dobrze sportretowana bohaterka, jej refleksje, pod którymi może się podpisać niejedna kobieta, a nie są popularne i mogą zostać odebrane przez społeczeństwo jako samolubne, są bardzo ważne.

„Pokój 706” to niebanalna historia, która kipi od wnikliwej analizy kobiecej natury, bez lukru, obnażona z tego, co wypada lub nie. Miłość, romans, przyjaźń, dodatkowo elementy lęku, strachu, niepewności, tworzą smakowitą całość, wręcz nieodkładaną lekturę. Dla mnie to powieść obyczajowa z elementami thrillera, o ogromnej miłości, ale i o granicach, które kobiety powinny stawiać, by być szczęśliwe.

Historia bardzo potrzebna, by społeczeństwo zrozumiało, że kobieta, to nie tylko żona i matka, a ma prawo do własnych pragnień, nawet gdy nie wypowiada ich głośno, one w niej siedzą i kiedyś znajdą ujście, które wyważą ten zakłamany sufit. Po lekturze przygarnęłam książkę do siebie, tak jakbym chciała przytulić główną bohaterkę. To świadczy tylko o jednym, jak bardzo mnie urzekła.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety – Refleksje głównej bohaterki mogą okazać się znajome, a waga jej decyzji ciążąca i nieakceptowana przez społeczeństwo. Kobietom mocno stąpającym po ziemi dostarczy dużo satysfakcji, a dla tych bardziej zachowawczych w swych poczynaniach, może być doskonałą inspiracją, która nada innego wymiaru codzienności.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Muza. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Duchy” - Dolly Alderton

„Trzy życia Cate Kay.” - Kate Fagan

środa, 20 maja 2026

„Aurora” - Paulina Świst

 

Tajemnica tak głęboka, jak kopalniane szyby.   

 

 

„Aurora”

Autor: Paulina Świst
Stron: 320
Wydawnictwo: Muza 2026 r.

                                                                      ***

Autorka ma na swoim koncie już wiele publikacji, a dla mnie to dopiero pierwsze spotkanie z twórczością Pauliny Świst. Nie wiedziałam zupełnie czego się spodziewać, ale podobno włada ostrym językiem.

W zabrzańskiej kopalni Guido zostają odnalezione zwłoki. Wydłubane oczy, pentagram na ścianie, ślady i tajemnice sięgają czasów, o których wielu wolałoby zapomnieć. Staje się jasne, że to nie jest zwyczajne morderstwo. Sprawą zajmuje się komisarz Aleksander Aresowicz i prokuratur Nina Kermel. Im bardziej zagłębiają się w sprawę, odkrywają sekrety elit i brudnych układów. Już nie tylko szukając mordercy, a prawdy, którą ktoś obsesyjnie stara się ukryć przed światem.

Dwoje śledczych, którzy muszą razem współpracować, starają się usilnie, by prywatne relacje nie miały wpływu na ich zawodowy profesjonalizm. Od samego początku główni bohaterowie są dla mnie trzonem tej powieści. Drocząca się para sprawia, że aż iskrzy od soczystych spojrzeń, ale i od rzetelności prowadzonego dochodzenia, którą przekładają nade wszystko. Nina Kermel – silna kobieta, pani prokurator z jajami i mózgiem wzbudza sympatię, skutecznie poruszając się w świecie brutalnych zbrodni. Bohaterowie nie szczędzą sobie uszczypliwości, ciętej riposty, przekleństw. Pokręcona relacja romantyczna, dialogi epatujących napięciem seksualnym, dodają pikanterii. Fabuła prowadzona jest z perspektywy kobiety, jak i mężczyzny, co daje pełen obraz ich relacji.

„Aurora” to kryminał łączący w sobie przeszłość z lat dziewięćdziesiątych ze zbrodnią, która jest nierozerwalna z nimi związana. Sceneria kopalni, Zabrze, Śląsk, gwara, którą posługują się bohaterowie, tworzą oryginalną całość, nadając niepowtarzalnego charakteru historii. Legenda, sprzed lat, krążąca w kopalnianych czeluściach, nadaje sprawie kryminalnej dodatkowych efektów. Ognista relacja damsko-męska przeplata się ze śledztwem, dając przyjemne tło obyczajowe. Bardzo dobrym zabiegiem fabularnym był powrót do przeszłości, ściąga uwagę, zamykając klamrą wszystkie wydarzenia. Spaja intensywnie tropy, którymi raczy nas autorka.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety, Mężczyzny – Dla wszystkich ceniących sobie kryminały z rozbudowanym tłem obyczajowym, z bohaterami, którzy wnoszą wiele do fabuły i nie tylko rozwiązywanie zagadki kryminalne jest ważne, ale i emocjonalna strona relacji międzyludzkich, którą wyraźnie zaznaczyła autorka.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu MUZA. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Zamknięte w lodzie” - Izabela Janiszewska

„Nic takiego” - Katarzyna Puzyńska