niedziela, 24 maja 2026

„Pokój 706” Ellie Levenson

 

W zgodzie ze sobą.   

 

 

„Pokój 706”

Autor: Ellie Levenson
Stron: 352
Wydawnictwo: Muza 2026 r.

                                                                      ***

Zaintrygował mnie opis fabuły i stwierdziłam, że to książka dla mnie, ale już nie byłam tego taka pewna, gdy zobaczyłam na znanym portalu książkowym oceny i opinie. Byłam zaskoczona, jak wiele osób zawiodło się, czytając tę książkę, bo moje spostrzeżenia są zupełnie odmienne.

Kate uwielbia swoje dzieci i kocha męża. Jest typową matką i żoną. Poświęca każdą swoją wolną chwilę na wychowywanie pociech, dbanie o ciepło rodzinne, zabiega o każdy szczegół, który uszczęśliwi jej rodzinę, a jednocześnie próbuje znaleźć odrobinę czasu dla siebie.

Jej marzenie, to raz na jakiś czas spędzić cały dzień w hotelu, spać i leniuchować, zamówić gotowe jedzenie, zająć się tylko sobą. Tylko że w tym pokoju nie jest sama, a z mężczyzną, o którym nie wie za dużo, ale wie jedno, seks z nim, sprawia jej ogromną przyjemność i daje własną przestrzeń na bycie kobietą.

Czy ma wyrzuty sumienia? Jak długo tak można i co, gdyby prawda wyszła na jaw? Co z jej ukochaną rodziną?

Pomysł na fabułę dla mnie genialny, wzbudzający zainteresowanie. Codzienność Kete można przypisać niejednej kobiecie, która opiekuje się rodziną, domem, skrupulatnie dba o wszystkie ich codzienne sprawy. Tak wiele zmęczonych mężatek marzy o tym, by się oderwać od tej rodzinnej rzeczywistości, by na chwilę złapać oddech, wyjechać gdzieś. Ona znalazła inny sposób, by swoją niezależność wpleść w to poukładane życie żony i matki.

Fabuła biegnie w różnych przedziałach czasowych, gdyż pod wpływem zatrważających wydarzeń w hotelu, kobieta ma pewne przemyślenia i powraca do przeszłości, gdy dwóch mężczyzn wkroczyło do jej życia. To historia o relacji damsko-męskiej o małżeństwie, ale też o przyjaźni. Bardzo dobrze sportretowana bohaterka, jej refleksje, pod którymi może się podpisać niejedna kobieta, a nie są popularne i mogą zostać odebrane przez społeczeństwo jako samolubne, są bardzo ważne.

„Pokój 706” to niebanalna historia, która kipi od wnikliwej analizy kobiecej natury, bez lukru, obnażona z tego, co wypada lub nie. Miłość, romans, przyjaźń, dodatkowo elementy lęku, strachu, niepewności, tworzą smakowitą całość, wręcz nieodkładaną lekturę. Dla mnie to powieść obyczajowa z elementami thrillera, o ogromnej miłości, ale i o granicach, które kobiety powinny stawiać, by być szczęśliwe.

Historia bardzo potrzebna, by społeczeństwo zrozumiało, że kobieta, to nie tylko żona i matka, a ma prawo do własnych pragnień, nawet gdy nie wypowiada ich głośno, one w niej siedzą i kiedyś znajdą ujście, które wyważą ten zakłamany sufit. Po lekturze przygarnęłam książkę do siebie, tak jakbym chciała przytulić główną bohaterkę. To świadczy tylko o jednym, jak bardzo mnie urzekła.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety – Refleksje głównej bohaterki mogą okazać się znajome, a waga jej decyzji ciążąca i nieakceptowana przez społeczeństwo. Kobietom mocno stąpającym po ziemi dostarczy dużo satysfakcji, a dla tych bardziej zachowawczych w swych poczynaniach, może być doskonałą inspiracją, która nada innego wymiaru codzienności.

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Muza. Współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Duchy” - Dolly Alderton

„Trzy życia Cate Kay.” - Kate Fagan

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Z góry dziękuje za wszystkie komentarze, porozmawiajmy o książkach i nie tylko.