W zgodzie ze sobą.
„Pokój 706”
Autor: Ellie Levenson
Stron: 352
Wydawnictwo: Muza 2026 r.
***
Zaintrygował mnie opis fabuły i stwierdziłam,
że to książka dla mnie, ale już nie byłam tego taka pewna, gdy zobaczyłam na
znanym portalu książkowym oceny i opinie. Byłam zaskoczona, jak wiele osób
zawiodło się, czytając tę książkę, bo moje spostrzeżenia są zupełnie odmienne.
Kate uwielbia swoje dzieci i kocha
męża. Jest typową matką i żoną. Poświęca każdą swoją wolną chwilę na
wychowywanie pociech, dbanie o ciepło rodzinne, zabiega o każdy szczegół, który
uszczęśliwi jej rodzinę, a jednocześnie próbuje znaleźć odrobinę czasu dla
siebie.
Jej marzenie, to raz na jakiś czas spędzić
cały dzień w hotelu, spać i leniuchować, zamówić gotowe jedzenie, zająć się
tylko sobą. Tylko że w tym pokoju nie jest sama, a z mężczyzną, o którym nie
wie za dużo, ale wie jedno, seks z nim, sprawia jej ogromną przyjemność i daje własną
przestrzeń na bycie kobietą.
Czy ma wyrzuty sumienia? Jak długo
tak można i co, gdyby prawda wyszła na jaw? Co z jej ukochaną rodziną?
Pomysł na fabułę dla mnie genialny,
wzbudzający zainteresowanie. Codzienność Kete można przypisać niejednej kobiecie,
która opiekuje się rodziną, domem, skrupulatnie dba o wszystkie ich codzienne
sprawy. Tak wiele zmęczonych mężatek marzy o tym, by się oderwać od tej rodzinnej
rzeczywistości, by na chwilę złapać oddech, wyjechać gdzieś. Ona znalazła inny
sposób, by swoją niezależność wpleść w to poukładane życie żony i matki.
Fabuła biegnie w różnych
przedziałach czasowych, gdyż pod wpływem zatrważających wydarzeń w hotelu,
kobieta ma pewne przemyślenia i powraca do przeszłości, gdy dwóch mężczyzn wkroczyło
do jej życia. To historia o relacji damsko-męskiej o małżeństwie, ale też o
przyjaźni. Bardzo dobrze sportretowana bohaterka, jej refleksje, pod którymi
może się podpisać niejedna kobieta, a nie są popularne i mogą zostać odebrane
przez społeczeństwo jako samolubne, są bardzo ważne.
„Pokój 706” to niebanalna historia,
która kipi od wnikliwej analizy kobiecej natury, bez lukru, obnażona z tego, co
wypada lub nie. Miłość, romans, przyjaźń, dodatkowo elementy lęku, strachu,
niepewności, tworzą smakowitą całość, wręcz nieodkładaną lekturę. Dla mnie
to powieść obyczajowa z elementami thrillera, o ogromnej miłości, ale i o
granicach, które kobiety powinny stawiać, by być szczęśliwe.
Historia
bardzo potrzebna, by społeczeństwo zrozumiało, że kobieta, to nie tylko żona i
matka, a ma prawo do własnych pragnień, nawet gdy nie wypowiada ich głośno, one
w niej siedzą i kiedyś znajdą ujście, które wyważą ten zakłamany sufit. Po lekturze
przygarnęłam książkę do siebie, tak jakbym chciała przytulić główną bohaterkę. To
świadczy tylko o jednym, jak bardzo mnie urzekła.
Polecam wszystkim.
Książka na prezent dla…
Kobiety – Refleksje
głównej bohaterki mogą okazać się znajome, a waga jej decyzji ciążąca i nieakceptowana
przez społeczeństwo. Kobietom mocno stąpającym po ziemi dostarczy dużo
satysfakcji, a dla tych bardziej zachowawczych w swych poczynaniach, może być
doskonałą inspiracją, która nada innego wymiaru codzienności.
Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Muza. Współpraca reklamowa.
Podobne dobre publikacje:


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Z góry dziękuje za wszystkie komentarze, porozmawiajmy o książkach i nie tylko.