czwartek, 1 października 2026

„Tam, gdzie wyją wilki.” - Anna Ziobro

 

Niektóre miejsca ocaleją, tylko dzięki wspomnieniom.

 

„Tam, gdzie wyją wilki.”

Autor: Anna Ziobro
Stron: 296
Wydawnictwo: Szara Godzina 2026 r.

                                                                      ***

By sięgnąć po tę powieść, zachęciły mnie Bieszczady, a konkretnie miejscowość Wołkowyje. Historia podąża prawdziwymi ścieżkami okolic Soliny i chętnie pozwolę zabrać się autorce w tę drogę.

Wydarzenia mają swój początek w roku 1939. Marcjanna, młoda, szczęśliwa mężatka nie przeczuwa, że za chwilę diametralnie zmieni się jej codzienność i będzie musiała pokonywać trudy związane z wybuchem wojny. Rok 1967 Emilia obserwuje, jak w jej okolicy powstaje zalew w Solinie, zmuszając mieszkańców, by opuścili swoje domostwa. Kinga wraz z przyjaciółmi przyjeżdża w Bieszczady, by powitać rok 2000. Gdy ustaje zgiełk miasta, szybko okazuje się, że jej przyjaciel żywi większe uczucie niż się tego spodziewała.

Wzgórze nad Wołkowyją od pokoleń jest świadkiem ludzkich dramatów, niespełnionych miłości, skrywanych przez lata tajemnic. Co połączyło te trzy kobiety? Czy tylko to miejsce, a może coś więcej?

Niezwykła historia, w której losy kobiet przeplatają się wzajemnie, mimo że ich młodość przypada na odmienne czasy. Dzięki temu uzmysławiamy sobie, jak bardzo różniły się te lata i problemy kobiet, ale łączyło je jedno; każda z nich pragnęła miłości i szczęścia.

Dogłębnie scharakteryzowane bohaterki wnoszą bardzo dużą wartość dodaną do historii, która utkana przez lata w dzikich Bieszczadach, podąża bezkresami mijających lat. Tło powieści bliskie natury, zachwyca, zalew w Solinie, wzgórze nad Wołkowyją malowniczo ukazane, aż proszą się, by je poznać bliżej.  

„Tam, gdzie wyją wilki” to opowieść, która łączy trzy pokolenia kobiet, mierzących się z tęsknotą, nieszczęśliwą miłością. Okazuje się również, że nietrafione wybory mają ogromny wpływ na ich przyszłość. Autorka otoczyła nas bieszczadzką magią przyrody, namalowała tło powieście z detalami, charakterystycznymi dla danego okresu, a w fabułę wplotła wydarzenia bezszelestnie, by czytelnik chłonął nabytą wiedzę naturalnie. Piękne ukazana przynależność człowieka do domu rodzinnego, ojcowizny, która jest miejscem wspomnień, utraconych już dni. Mimo że fabuła jest fikcją literacką, odnajdziemy w niej wiele prawdziwych wydarzeń i to czuć na każdym kroku, co daje nam poczucie, jakby bohaterowie byli ich pierwotnymi uczestnikami. Pewne miejsca nigdy nie umierają, ocali je pamięć ludzi żyjących.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla…                             

Kobiety – Oprócz wciągającej książki obyczajowej dostajemy również sporą dawkę wiedzy, którą potrafi nas zaciekawić autorka. Bieszczady, zalew w Solinie, wzgórze nad Wołkowyją, dzięki tej historii mamy możliwość poznać i na pewno ochotę odwiedzić te miejsca. To lektura, w której nie zabraknie emocji, bo w środku odnajdziemy przekrój relacji międzyludzkich trzech kobiet.


Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Szara Godzina. współpraca reklamowa.



Podobne dobre publikacje:

„Miłość niczyja.” - Anna Ziobro

„Suknia utkana z tajemnic” Agata Sawicka