niedziela, 14 lutego 2021

"Valeria w lustrze" - Elisabet Benavent

 

Miłość istnieje, tylko czasem ukrywa się zbyt dokładnie. 

 

 „Valeria w lustrze”.

Autor: Elisabet Benavent
Stron: 408
Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece 2021 r.

                                                                      ***

Jak wygląda świat trzydziestolatek poszukujących odpowiedniego partnera na życie? Czy zabawa i luźne podejście do związków im wystarczy do szczęścia? Świat się zmienia i kobiety również, ale koniec w końcu i tak każda marzy o prawdziwej miłości.

Poznajemy historię czterech przyjaciółek mieszkających w gorącym Madrycie. Valeria opublikowała swoją pierwszą powieść i obawia się krytyki. Brak pieniędzy i rozwód z Adrianem sprawia, że jej codzienność nie jest pozbawiona problemów. Viktor, który się pojawił, sprawił, że jej życie nabrało kolorytu, ale obawy, co do nowego związku nie dają w pełni się cieszyć tym, co przeżywa. Jednak zawsze może liczyć na wsparcie Loli, Nerei i Carmen, które mają też wiele swoich problemów sercowych i wspólnie starają się im zaradzić.

Od początku czytania widziałam podobieństwo do znanego dobrze wszystkim „Seksu w wielkim mieście”. Dziewczyny prowadzą rozrywkowy tryb życia okraszony zabawą, alkoholem, ale i poszukują stałego partnera, z którym mogłyby wspólnie iść przez życie. Każda ma jednak inne oczekiwania, ale wszystkie chcą być po prostu kochane.

Nie doszukujmy się głębszych refleksji w treści, dajmy się ponieść fabule, bo i takie lektury są potrzebne. Nie znajdziemy tu opisów przyrody czy zabytków pięknego Madrytu, za to dużo scen erotycznych i zmysłowych wątków to i owszem. Taki był zamysł autorki, która podbiła serca hiszpańskich czytelników, a jej powieść została zekranizowana.

 Mimo lekkości fabuły autorka pokazuje moc przyjaźni, motywuje kobiety do bycia sobą i niepoddawania się nawet w trudnych sytuacjach. Nie trzeba dostosowywać się do ogólnych stereotypów związanych z wizerunkiem kobiety. Każda ma prawo żyć po swojemu, zgodnie z własnymi przekonaniami i ani mężczyzna, ani rodzina nie powinni ingerować w jej wybory.

Dużo poczucia humoru i dystansu do siebie przekazuje kobietom Elisabet Benavent. Czyta się szybko z uśmiechem i wypiekami na twarzy od ilości pożądania, którym płoną bohaterki. Książka pozwala się wyłączyć od otaczającego świata i odpocząć, zanurzając się w nietuzinkowych problemach bohaterek, opisanych w bardzo ekspresyjny i zabawny sposób.

Nie czytałam poprzedniej części, ale nie odczuwałam braku informacji, bo autorka płynnie przedstawiła wątki z życia Valerii z poprzednich lat w postaci wspomnień. Bohaterka potrafi zdenerwować swoim brakiem zdecydowania i dziecinnym zachowaniem, przez co zabawnych sytuacji nie brakuje, a szczery uśmiech gwarantowany. Lekko napisana powieść dla kobiet emanująca seksem i zmysłowością. Należy wspomnieć, że to, że tak dobrze się czyta, jest również zasługą dobrego tłumaczenia Iwony Michałowskiej – Gabrych.  

 

 

Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla… 

 

Dla Kobiet – Nie tylko z lektur uznawanych za poważne, można wynieść coś dla siebie, ale i z tych zabawnych, które dają chwilowe poczucie beztroski i odprężenia. Miło się czasem przenieść do ekscentrycznego świata szalonych Hiszpanek i zapomnieć o własnych problemach w przytulnym fotelu. To będzie sympatycznie spędzony czas z uśmiechem na twarzy.

 

 "Książkę otrzymałam z Klubu Recenzenta serwisu https://nakanapie.pl/" 

 

Podobne dobre publikacje:

"Przyjdzie pogoda na miłość" - Wioletta Piasecka 

"Karma. Odważne i romantyczne" - Malwina Chojnacka

 



 

wtorek, 9 lutego 2021

"Stacje serc" - Monika Sjöholm

 

Prawdziwe uczucie skrywane jest na dnie duszy.

 

„Stacje serc”.

Autor: Monika Sjöholm
Stron: 384
Wydawnictwo: Sonia Draga 2021 r.

                                                                      ***

Gdy spotykają się zupełnie obcy ludzie i zamieniają kilka słów, to nie dzieje się nic niezwykłego, albo przeciwnie, świat zmienia barwy, a uczucia pędzą w jednym kierunku jak metro, które staje tylko na chwile, by złapać oddech i ruszyć dalej w nieznany tunel miłości.

W upalne lato spotykają się, samotna Róża i skryty Mateusz. W centrum Warszawy spacerują i prowadzą rozmowy na tematy banalne, ale i te bardziej istotne. Nic o sobie nie wiedzą, ważna jest tylko chwila tu i teraz, ale czy tak się da? Czy można uciec od własnego życia i problemów? Przeszłość jednak powraca i nadchodzi czas, by zmierzyć się z własnym bólem oraz kłębiącymi się w środku emocjami.

Pięknie opowiedziana historia o poszukiwaniu miłości ubrana w wyjątkowo subtelne słowa, a duża ilość porównań, metafor powoduje, że wpadają nam prosto w serce. Monika Sjöholm wdarła się postaciom wprost do ich duszy, by pokazać prawdziwą wrażliwość ukrytą gdzieś na dnie. Może nie pamiętam, jak wyglądali bohaterowie, ale dokładnie wiem, jakie mieli rozterki, myśli, które w nocy spać im nie dawały oraz codzienne lęki i obawy. Są prawdziwi, wzięci prosto z ulicy, a ich emocje rozłożone na drobne elementy, by każdą rysę obejrzeć dokładnie i ponownie złożyć w całość.

Kolejną bohaterką jest Warszawa, to miasto, w którym dzieje się akcja. Widać na każdym kroku, ogromne uwielbienie dla stolicy ze strony autorki. Dzięki czemu doskonale przekazuje nam piękno, ciekawe miejsca oraz kawałek historii wpleciony dyskretnie w fabułę. Opisane miejsca urzekają i mamy ochotę znaleźć się tam natychmiast, by zobaczyć je osobiście.

Róża i Mateusz są w wieku, który pamięta czasy bez telefonów komórkowych i mediów społecznościowych. Wyrażają swoją tęsknotę za prostotą i brakiem chaosu, który powoduje prędkość życia i pęd za nowoczesnością, a kontakt z drugim człowiekiem, tak bardzo zszedł na dalszy plan.

„Stacje serc” to książka, która na długo zapadnie mi w pamięć, dzięki zdolnościom autorki do pokazania uczuć w sposób bardzo naturalny. Bohaterowie emanują dobrą aurą, dając nam ogromną ilość wzruszeń, powodując stan zamyślenia, melancholii i mamy poczucie, że rozumiemy ich bardzo dobrze, a ich przeżycia są nam doskonale znane.

Emocjonalna opowieść pełna barwnych opisów, a uczucia, które płyną prosto z serc dwojga ludzi przekazane bardzo wiarygodnie i unoszą się nad fabułą, jak jaskółki, zwiastując wiosnę w ich sercach. Czasem jednak, jak zimny wiatr przenikają czytelnika na wskroś, dając mu do zrozumienia, że przeżycia te nie są wymyślone, a prawdziwe i mogą się zdarzyć każdemu z nas.  

 

 

Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla… 

 

Kobiety – Opowieść o nieśmiałym uczuciu, które rodzi się między dwojgiem przypadkowych ludzi, przypadnie do gustu wrażliwym kobietom. Trzeba czytać bez pośpiechu, delektując się pięknym językiem literackim i delikatną nostalgiczną fabułą, która kruszy nasze serca, wywołując ogrom skrajnych emocji. 

 

Dziękuję za możliwość przeczytania wydawnictwu Sonia Draga.

 

Podobne dobre publikacje:

"Szlak Srebrnych Mgieł" Joanna Tekieli 

"Jeśli zatęsknię" - Anna Ficner - Ogonowska

środa, 3 lutego 2021

"Osadzony" - Kinga Wójcik

 

Przeszłość powraca, by strach znowu zagościł wśród ludzi.

 „Osadzony”.

Autor: Kinga Wójcik
Stron: 496
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka 2021 r.

                                                                      ***

To trzecia część z serii o komisarz Lenie Rudnickiej, ale moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki. Bez obaw można sięgnąć po tę powieść, nie czytając poprzednich, bo każda, to oddzielne śledztwo, w które chce nas wciągnąć autorka.

Trzynaście lat temu na ulicach Łodzi grasował seryjny morderca kobiet. Nadano mu pseudonim Trzynaście z wielu względów, a jego przebiegłość sprawiła, że był długo nieuchwytny, do momentu, gdy popełnił błąd i trafił wreszcie za kratki. Przeszłość jednak powraca, bo dochodzi do zbrodni, które bardzo przypominają te sprzed trzynastu lat. Czy policja ma do czynienia z naśladowcą, a może to Trzynaście z więzienia pociąga za sznurki tych okropnych zbrodni? Zaczynają ginąć kolejne kobiety, a osadzony prosi o spotkanie z komisarz Rudnicką.

Fabuła bardzo dynamiczna z wieloma wątkami. Pozwala nam snuć domysły i kieruje nas wzorowo ku rozwikłaniu tajemnicy znikających kobiet. Autorka sprawia, że nie możemy się oderwać od książki, bo każdy kolejny rozdział jest ważny i wydaje się, że już za chwilę zostanie nam przekazana kolejna wskazówka.

Postać silnej komisarz Rudnickiej może się podobać. Oprócz rozwiązywania zagadki kryminalnej wchodzimy delikatnie do jej życia, poznając tajemnice z przeszłości, które są bardzo sprytnie wplecione w całość. Sierżant Wolski doskonale komponuje się z nieokiełznaną Panią komisarz i tworzy równowagę dla jej porywczego charakteru, przez który to wpada w coraz to nowe kłopoty. Bohaterowie ciekawie wykreowani i to nie tylko główni, ale i drugoplanowi. Dowcipne dialogi i cięte riposty pasują do policyjnego świata i dodają charakteru scenom.

Bardzo dobrze się bawiłam, odkrywając kolejne puzzle z układanki, które w każdym rozdziale podsyła nam autorka. Był dreszczyk emocji, odrobina strachu i duża doza ciekawości co będzie dalej. Kreatywne wątki, niebanalna fabuła, spojrzenie z perspektywy kilku osób, jak również mordercy. Dostałam wszystko, co powinien zawierać dobry kryminał. Z przyjemnością sięgnę po poprzednie części z tej serii, bo już wiem, że styl pisania Kingi Wójcik bardzo mi odpowiada. Lekkie pióro płynnie prowadzi przez fabułę, a cięte riposty bohaterów wywołują uśmiech. Kinga Wójcik obdarowała nas zakończeniem, które może sugerować kolejną część książki.

„Osadzony” to bardzo dobry kryminał z ciekawą, wciągającą fabułą i oryginalnymi bohaterami. Dużo pomysłów przyszykowała autorka, by czytelnik się nie nudził i dał się ponieść historii. Komisarz Rudnicka zapada nam głęboko w pamięć i nie da się jej nie lubić. Zaskakujące zwroty akcji intrygują, a codzienne życie policjantów wciąga nas przypominając, jak ciężka i pełna wyrzeczeń jest to praca. Ludzie, którzy ją wykonują, muszą wykazać się dużą odpornością psychiczną, by przyniosła oczekiwane rezultaty.  

 

Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla… 

 

Kobiety i Mężczyzny – Miłośnicy zagadek kryminalnych, dobrej fabuły i kreatywnych silnych bohaterów będą zadowoleni. Kobieta komisarz dodaje smaczku wszystkim sprawom, które prowadzi, a jej siła charakteru nie pozwala odpuścić nawet w najtrudniejszych momentach. Ogrom emocji i brak nudy zapewniony.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję lubimyczytać.pl i Wydawnictwu Prószyński i S-ka




Podobne dobre publikacje:

"Prosta sprawa" - Wojciech Chmielarz

"Muzeum luster" - Luis Montero Manglano