poniedziałek, 23 sierpnia 2021

"Dziedzictwo zbrodni" - Adrian Bednarek

 

Czy brzemię, które nosimy po rodzicach będzie z nami do końca życia?  

 

„Dziedzictwo zbrodni”.

Autor: Adrian Bednarek
Stron: 332
Wydawnictwo: Zaczytani 2021 r.

                                                                      ***

Czy zastanawialiście się kiedyś, kim bylibyśmy, gdyby wychowywali nas inni rodzice? Jak potoczyłyby się nasze losy? Po tej lekturze ta refleksja sama się nasuwa.

Dominik wraz z ojcem są płatnymi zabójcami. Ich dobre przygotowanie do każdej akcji sprawia, że są nieuchwytni. Dostają kolejne zlecenie. Komuś przeszkadza czteroosobowa rodzina Grabowskich. Popełniają błąd i dziewczynie udaje się uciec. Marysia ma w sobie dużo sprytu i ogromną determinację, co nie ułatwia Dominikowi odnalezienie jej, by dokończyć to, za co im zapłacono. Okazuje się, że mają wspólnego wroga i tylko, gdy połączą siły, uda im się może wyjść z tego cało.

Dwoje dorosłych ludzi niesie na swoich barkach błędy rodziców. To, w jakich okolicznościach się znaleźli, w dużej mierze zależy od innych osób. Teraz, jednak gdy decydują już sami, czy za swoje wybory również mogą ich winić?

Autor stworzył bohaterów, którzy wystawiają na próbę naszą wrażliwość. Przekraczają granice między dobrem a złem, szukają usprawiedliwienia dla swoich czynów. Podobała mi się charakterna dziewczyna Marysia, a Dominik intrygował na każdym kroku. Nawet imię dziewczyny brzmi tak delikatnie, co kontrastuje, z jej silnym charakterem, tworząc ciekawą całość postaci.

Musiałam oczy zamknąć na krwawych scenach, bo sprawiało mi to trudność w odbiorze. Dla tych, co lubią mroczne klimaty to dodatkowy atut. Mimo to bardzo chciałam czytać dalej, bo wydarzenia biegną szybko, akcja wciąga, a losy bohaterów stały mi się bliskie. Miejscem akcji jest Częstochowa miasto, w którym mieszkam, co stanowiło dla mnie kolejną zaletę, gdy śledziłam losy bohaterów, którzy przemieszczali się po okolicy, którą dobrze znam.

Adrian Bednarek bardzo dobrze wykreował bohaterów i stworzył wątki, które wciskają w fotel, a chwile grozy zapadają w pamięć. Niebanalna fabuła od samego początku daje dużo satysfakcji. Mocny początek, bardzo dobre zakończenie, potoczny język, którym płynnie operuje autor, naturalne dialogi, wszystko to razem tworzy świetną książkę sensacyjną. Bardzo dobrze się czyta, dużo zwrotów akcji, a i bohaterowie wzbudzają u nas silne emocje o różnym zabarwieniu.

Pod płaszczykiem morderstw i akcji z bronią w ręku, ukryte są relacje rodzinne oraz emocje dwojga zagubionych ludzi, którzy muszą zmierzyć się ze skomplikowaną sytuacją, którą postawił przed nimi los. Trudne wybory, ryzykowne decyzje, strach, rozterki umysłu, który uczy się odróżniać zachowania etyczne oraz te pozbawione ludzkich odruchów. Ich rozterki serca, uczucia, które bolą, powodują wstyd i niechęć do samego siebie, targają czytelnikiem do końca tej historii.

Bardzo dobra powieść z wartką akcją i bohaterami, których nie sposób nie lubić mimo ich mrocznych charakterów, wyrachowania i cynizmu w postępowaniu. Jeżeli chcecie się dowiedzieć, dlaczego polubiłam mordercę i obdarzyłam go współczuciem, koniecznie przeczytajcie!

 

Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla… 

 

Kobiety i Mężczyzny – Moc wrażeń dostarczy nam autor. Oprócz krwawych scen i sensacyjnych zwrotów akcji pochłoną nas bohaterowie z wyjątkową przeszłością i jeszcze bardziej intrygującą przyszłością, o którą muszą sami zawalczyć.

 

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Zaczytani.



Podobne dobre publikacje:

"Weekend" - Sherri Smith

"Muzeum luster" - Luis Montero - Manglano 

środa, 11 sierpnia 2021

"Knurowiec" - Marek Czestkowski

Wieś jakich wiele, ale mieszkańcy, zaskakują na każdym kroku.    

 

„Knurowiec”.

Autor: Marek Czestkowski
Stron: 228
Wydawnictwo: Oficynka 2021 r.

                                                                      ***

Po kilku stronach zastanawiałam się, czy nie znalazłam się w świecie rodem z filmów Stanisława Barei? To moje pierwsze wrażenie, gdy zagłębiłam się w fabułę.

Knurowiec to wieś otoczona lasem każdy, kto tu trafia, ma wrażenie, że znalazł się na końcu świata. Spokojne życie mieszkańców tej pięknej okolicy zakłóca przyjazd delegata partii, a jest nią kobieta o nieustępliwym charakterze i z ważną misją do wykonania, Zuzanna Kłamczyńska. Jednocześnie zbliżają się Dni Knurowca i wybory samorządowe. Sołtys, ten sam od trzydziestu lat, czy i tym razem jest to formalność, a może ktoś pokrzyżuje mu plany?

Autor w satyryczny sposób opisuje życie ludzi, ich spojrzenie na otaczający świat i politykę, która toczy się w Warszawie, ale ma się nijak do rzeczywistości w Knurowcu. Oni stanowią odrębne niepisane prawo, które obowiązuje tylko w ich lokalnej społeczności. To pracowici ludzie z tradycjami i nie w smak im żadne zmiany, które mogą się lad dzień zadziać. Dużym atutem są szaleni bohaterowie, a ich wyjątkowość odczuwamy na każdym kroku. Postać sołtysa niejednoznaczna i bardzo ciekawa. Mierzy się z polityką na górze i tą, która jest u nich we wsi. Szuka równowagi, by nie poddać się partyjnemu bełkotowi, który omamia całą wieś, tylko czy tak się da?

Marek Czestkowski doskonale uchwycił polskie realia i stworzył wyjątkową prześmiewczą fabułę, a zarazem tak mądrą i prawdziwą. Między tym śmiechem przez łzy możemy dostrzec wartościowe przesłanie, a chwila refleksji może przyniesie nowe spojrzenie na rzeczywistość. Historia o ludziach prostych, dobrych zamieszkujących polską wieś, a jednocześnie pogubionych w tych politycznych przepychankach, gdzie człowiek jest tylko pionkiem w grze o władzę.

Dobry dowcip, kreatywna fabuła, wyraziści bohaterowie i mądrość płynąca między dialogami pełnymi ironii i inteligentnego humoru. Każdy wątek wywołuje uśmiech, kąśliwe nazwy i humorystyczne wydarzenia dopełniają doskonale całość. Lekko napisana historia, z przymrużeniem oka, a czytelnik nie ma wyjścia, musi cały czas się uśmiechać.

Bawiłam się przednio i tylko lekki strach mnie obleciał, że to wszystko prawda jest, ale to już sami ocenicie i wnioski wysnujecie, tylko uważajcie, bo samozwańczy Habanero ma oko na wszystko (kto przeczyta, ten zrozumie). Nie próbujcie zgadnąć zakończenia, to niemożliwe, już o to zadbał autor. Polecam dla tych, co choć trochę interesują się polityką i dla tych, co polityka jest ciałem obcym, bo tu odnajdą może jej sens i przesłanie płynące między kartami inteligentnej i dowcipnej fabuły. I jedni i drudzy dostaną wiele uśmiechu i satysfakcje z czytania.

 

Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla… 

 

Kobiety i Mężczyzny – Fabuła książki zaskoczy, rozśmieszy i mimo że polityka przewija się na każdym kroku, nie odczujemy przytłoczenia. Historia inna, jak wszystkie, pochylając się nad fabułą, potraktujmy ją z dystansem i przymrużeniem oka.

Babci i Dziadka – Bohaterowie są również i w wieku starszym, ich problemy zaskoczą, a zachowanie zaintryguje. Uśmiech gwarantowany, bo opowieść oscyluje w granicach groteski i satyry, na każdym kroku znajdziemy dobry i zrozumiały humor, który polubimy od pierwszych stron.  

Za możliwość przeczytania dziękuję wydawnictwu Oficynka.

 


Podobne dobre publikacje:

"Szczęśliwy los" - Małgorzata Starosta

"Córka nieboszczyka" - Joanna Jodełka 

 

wtorek, 3 sierpnia 2021

"Za ścianą ciszy" Anna Ziobro

 

Czy akceptacja osób nie w pełni sprawnych, to norma, czy może zachowanie dość rzadkie? 

 „Za ścianą ciszy”.

Autor: Anna Ziobro
Stron: 352
Wydawnictwo: Dragon 2021 r.

                                                                      ***

Różnimy się od siebie wzrostem, kolorem włosów, sposobem mówienia, a co, jeśli ktoś wyróżnia się bardziej i nie wpisuje się w przyjęte kanony urody, ogólne zachowania, gdy jego inność wywołana jest chorobą, z którą boryka się na co dzień. Czy społeczeństwo jest gotowe, by zaakceptować i z niewymuszoną naturalnością traktować wszystkich jednakowo? Ta opowieść to ukłon w stronę ludzi, którzy choć raz czuli, że czegoś się wstydzą lub boją się braku akceptacji, który jest tak ważny do budowy własnej wartości.

Ida to kobieta, która od dziecka uczy się żyć ze swoją niepełnosprawnością. Próbuje budować relacje z mężczyzną, mimo że w tym związku, nie czuje się tak naprawdę szczęśliwa, nie rezygnuje jednak z obawy przed samotnością. W dniu swoich trzydziestych urodzin spotyka Adama. Mężczyzna ma za sobą bolesne przejścia i już od młodych lat czuje, że nie pasuje do tego świata. Wychowuje samotnie sześcioletnią córkę, która daje mu motywację, by się nie poddawać. Wydaje się, że tych dwoje ma ze sobą niewiele wspólnego, czy aby na pewno?

Przypadek splata losy dwojga ludzi. Oboje mają tajemnice z przeszłości i trudne przeżycia, które odcisnęły na nich piętno i nie dają o sobie zapomnieć do dziś. Borykają się z problemami, których większość ludzi nigdy nie doświadczy. Próbują się wpisać w przyjęte kanony społeczne, uczą się tuszować swoje niedoskonałości, by społeczeństwo ich zaakceptowało.

Poznajemy życie Idy od lat młodości aż po obecny czas. Kobietę, autorka przedstawia bardzo wnikliwie, dzięki czemu mamy możliwość poznać codzienność osoby niepełnosprawnej, jej obawy, codzienne lęki, myśli, które zna tylko ona sama. Jej ograniczenia nie zawsze wynikają z choroby, a czasem z braku wiary we własne możliwości i małą samoocenę. Mnie podobała się drugoplanowa, ale jakże ważna postać, jest to siostra Idy. Kolejną wartością, którą przekazuje nam między wierszami autorka, to wpływ rodziny na nasze życie. Czasem znajdujemy w niej opacie, a czasem przeciwnie, jest toksyczna jak trucizna.

 Wpleciona tajemnica dziewczyny zaciekawia, a mężczyzny intryguje. Ida i Adam są bardzo wyjątkowymi ludźmi i wręcz pragniemy poznawać ich codzienne rozterki i problemy, które szykuje dla nich życie. Nie są idealni i może właśnie dlatego tak nam bliscy. Emocje, które przerastają bohaterów, lęk przed śmiesznością, próba zadowolenia wszystkich dokoła, codzienne zmaganie się z niepełnosprawnością, samotność oraz brak wiary w siebie po wydarzeniach, które jak drzazga siedzą w ich sercach i nie chcą opuścić ich wrażliwe dusze.  To wszystko sprawiło, że doświadczyłam moc wzruszeń, a ciekawość jak potoczą się losy sympatycznych bohaterów, trwa aż do ostatniej strony.

Przejmująca historia bardzo dobrze napisana pełna emocji z wrażliwymi bohaterami i tematami społecznymi jakże ważnymi. Wymagały one analizy i przygotowania ze strony autorki, a opakowane w piękną opowieść sprawiają, że zaczytamy się w niej bez pamięci. Trochę smutna, trochę nostalgiczna, ale daje też nadzieję, wiarę w dobro i lepsze jutro. 

Bardzo wartościowa publikacja nie tylko ze względu na poruszane kwestie, ale i styl pisania Anny Ziobro, który aż prosi się o pochwałę, bo czyta się płynnie i jedyną wadą tej opowieści jest to, że się kończy. Chcemy więcej i więcej, by poznać kolejne losy bohaterów bardzo prawdziwych i wyrazistych. Nic nie pozostaje mi innego, jak czekać na kolejną propozycję autorki, a wiem, że to już niebawem.

 

 Polecam wszystkim.

 

 Książka na prezent dla… 

 

Kobiety – Historia opowiada o trudnych relacjach między osobami z problemami a społeczeństwem. Każdy z nas czasem czuł się nie na miejscu lub próbował ukryć swoje niedoskonałości, by być aprobowanym przez ogół, a nie wyśmianym. Bardzo wartościowa książka z mądrym przesyłaniem, wzruszy i pomoże zaakceptować siebie oraz inność wokół nas.

 

Podobne dobre publikacje:

"Mam na imię Ania" - Anita Scharmach 

"Człowiek, a nie człowiek" - Andrzej Duda